szczypta luksusu

szczypta luksusu
fot. Le Victoria Brasserie Moderne
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 marca 2016

Kurczak z suszonymi pomidorami a'la Columna

Już dziś kolejny przepis z naszego albumu SZCZYPTA LUKSUSU - kurczak z suszonymi pomidorami. 



Składniki:

- 120g świeżego fileta z kurczaka zagrodowego 
- 100g suszonych, marynowanych pomidorów
-  kilka listków świeżo ciętej rucoli 
- 3 dojrzałe na słońcu morele 
- 1 duża pomarańcza 
- 100 g dobrego białego włoskiego wina stołowego 
- pieprz młotkowany 
- kilka szczypt soli morskiej 
- 3 x łyżka klarowanego, domowego masła 
- 50 ml likieru Grand Marnier 
- 2 łyżki masła osełkowego

Sposób przygotowania:

Filety kurczaka umyć, przebić delikatnie nożem wzdłuż tworząc „kieszonkę”na nadzienie. Wino, sól, pieprz rozetrzeć i wymieszać z posiekanymi suszonymi pomidorami i rucolą . Nafaszerować filety przygotowaną masą i pozostawić w miseczce pod przykryciem na ok 2 godziny w chłodnym miejscu. Natrzeć kurczaka klarowanym masłem i upiec w temperaturze ok 210*C we wcześniej nagrzanym piekarniku. 

Sos: morele zmiksować w rondelku blenderem domowego miksera, dodać sok z pomarańczy odrobinę pieprzu i łyżeczką klarowanego masła, zagotować kontrolując ulubioną gęstość sosu (kwestia właściwego odparowania wody) mając na uwadze że na końcu dodamy jeszcze likier pomarańczowy. Po dodaniu likieru zdjąć z ognia i na końcu dodać jedynie łyżeczkę osełkowego masła i szczyptę soli - bez gotowania. 

Serwować z ułożonym i udekorowanym wg własnego uznania kurczakiem – najlepiej z blanszowanymi warzywami lub zieloną sałatą i vinegrette. 

Columna Medica życzy smacznego!

środa, 30 grudnia 2015

Kurczak z suszonymi pomidorami a’la Columna

Już dziś kolejny przepis pochodzący z naszego albumu "Szczypta Luksusu. Kulinarne inspiracje". Tym razem pyszny kurczak z suszonymi pomidorami.



Składniki:

• 120 g świeżego fileta z kurczaka zagrodowego
• 100 g suszonych, marynowanych pomidorów
• kilka listków świeżo ciętej rukoli
• 3 dojrzałe na słońcu morele 
• 1 duża pomarańcza 
• 100 gr dobrego białego włoskiego wina stołowego 
• pieprz młotkowany – szczypta 
• kilka szczypt soli morskiej 
• 3 łyżki klarowanego, domowego masła 
• 50 ml likieru Grand Marnier 
• 2 łyżki masła osełkowego 

Przygotowanie:

Filety kurczaka umyć, przebić delikatnie nożem wzdłuż, tworząc „kieszonkę” na nadzienie. Wino, sól, pieprz rozetrzeć i wymieszać z posiekanymi suszonymi pomidorami i rukolą. Nafaszerować filety przygotowaną masą i pozostawić w miseczce pod przykryciem na ok. 2 godziny w chłodnym miejscu. Natrzeć kurczaka częścią klarowanego masła i upiec w temperaturze ok. 210 st. C we wcześniej nagrzanym piekarniku. 

Sos: morele zmiksować w rondelku blenderem, dodać sok z pomarańczy, odrobinę pieprzu i łyżeczkę klarowanego masła. Zagotować, kontrolując ulubioną gęstość sosu (kwestia właściwego odparowania wody), mając na uwadze, że na końcu dodać jeszcze należy likier pomarańczowy. Po dodaniu likieru zdjąć z ognia i na końcu dodać jedynie łyżeczkę osełkowego masła i szczyptę soli – bez gotowania. Serwować z ułożonym i udekorowanym wg własnego uznania kurczakiem – najlepiej z blanszowanymi warzywami lub zieloną sałatą i sosem winegret.

Maciej Rogowski / Columna Medica 

poniedziałek, 9 listopada 2015

Sałatka z grillowanym kurczakiem i grejpfrutem

Szukasz przepisu na smaczną i zdrową kolację? Proponujemy sałatkę z grillowanym kurczakiem i grejpfrutem. 




Składniki: 

• pojedyncza pierś z kurczaka, 1 szt. 
• sałata lodowa, 0,5 szt. 
• pomidorki koktajlowe, kilka sztuk 
• grejpfrut, 0,5 szt. 
• świeża bazylia, kilka listków 
• oliwa z oliwek, 2 łyżki 
• sok z cytryny, 1 łyżeczka 
• pieprz czarny, słodka papryka, pieprz ziołowy do smaku

Przygotowanie: 

Pierś z kurczaka oczyszczamy, myjemy i osuszamy. Przyprawiamy pieprzem i słodką papryką. Grillujemy na rozgrzanej patelni przez kilka minut z każdej strony. Ostawiamy do ostudzenia i kroimy na duże kawałki. Grejpfruta obieramy, oczyszczamy z białych i gorzkich błon. Następnie dzielimy na mniejsze kawałki. Sałatę lodową rwiemy na małe kawałki, przekładamy do miski, dodajemy pokrojone w ćwiartki pomidorki koktajlowe i posiekane liście bazylii. Układamy na talerzach. Na koniec kładziemy na sałacie grejpfruta i kurczaka. Oliwę mieszamy z cytryną i pieprzem – polewamy gotowym sosem sałatkę.

wtorek, 27 października 2015

Pieczony Kurczak Zagrodowy z dynią, pomidorami i masłem szałwiowym

Gdy na zewnątrz robi się szaro i ponuro, w kuchni warto sięgnąć po… kolorowe skarby jesieni! Kulinarną królową tej pory roku jest niewątpliwie dynia. Wyjątkowa i pełna witamin - idealnie komponuje się z delikatnym mięsem Kurczaka Zagrodowego. 


W połączeniu z wyrazistymi pomidorami oraz intrygującym masłem szałwiowym, ta potrawa zachwyci bogactwem smaku i aromatu. Kurczak Zagrodowy podczas pieczenia zachowuje swoje wartości odżywcze – jest to jedna z najzdrowszych i najlepszych sposobów przygotowania potraw. Zapachy przenikają się, kuszące pomidorki i dynia zachowują swój kształt, a roztopione, aromatyczne masło szałwiowe podkreśla wyjątkowy smak i kruchość Kurczaka Zagrodowego.

Jesień w kuchni może być bardzo kolorowa i promienna – rozsmakuj się w niej na dobre, a pokochasz tę porę roku! 

Składniki: 

- 1 cały Kurczak Zagrodowy
- 4 łyżki masła
- garść liści szałwii
- ½ łyżeczki soli
- 300 g dyni pokrojonej w kostkę 
- 300 g pomidorków koktajlowych 

marynata: 

- 1 łyżeczka soli 
- 1 łyżeczka papryki słodkiej w proszku 
- ½ łyżeczki pieprzu 
- ½ łyżeczki gałki muszkatołowej 

Przygotowanie:

Kurczaka umyć, osuszyć i natrzeć marynatą, a następnie odstawić do lodówki na kilka godzin. Masło wymieszać z szałwią i ½ łyżeczki soli i włożyć pod skórę na piersiach kurczaka. Ułożyć kurczaka w naczyniu, obłożyć dynią i pomidorami, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. Piec 30 minut, co jakiś czas podlewając roztopionym masłem szałwiowym. Następnie obrócić i piec kolejne 30 minut. Więcej przepisów na www.zagrodowy.pl

sobota, 22 sierpnia 2015

Conchiglie Rigate z kurczakiem, pomidorami suszonymi i kremem balsamicznym

Nie masz pomysłu na dzisiejszą kolację? Podpowiadamy i proponujemy przepis na pyszny makaron z kurczakiem, suszonymi pomidorami i kremem balsamicznym. 


Składniki:

• 200 g makaronu Malma Conchiglie Rigate
• 1 pierś z kurczaka
• Pół słoika suszonych pomidorów w oleju 
• Pół opakowania młodego szpinaku 
• 3 łyżki kremu balsamicznego 
• 1 cebula 
 • 2 ząbki czosnku 
• Listki bazylii 
• Sól, pieprz 
• Oliwa z oliwek 

Przygotowanie: 

Makaron gotujemy według zaleceń producenta na opakowaniu. Kurczaka kroimy w małą kostkę i przesmażamy na rozgrzanej oliwie. Doprawiamy go solą i pieprzem. Dodajemy posiekaną cebulę i czosnek. Następnie dodajemy pokrojone suszone pomidory, krem balsamiczny oraz ugotowany makaron. Całość mieszamy. Na koniec dodajemy posiekaną bazylię i młody szpinak, mieszamy całość i podajemy.

piątek, 14 sierpnia 2015

Omlet z czosnkowym kurczakiem i cukinią

Już dziś przepis Konrada Gacy na pyszną, dietetyczną kolację. 



Składniki: 

• jajka, 2 szt. 
• pierś z kurczaka, 50 g
• cukinia, 70 g 
• czosnek, 2 ząbki 
• masło bez soli, 1 łyżeczka 
• tymianek, rozmaryn, pieprz do smaku 

Przygotowanie:

Kurczaka i cukinię kroimy w bardzo drobną kostkę i mieszamy z przyprawami oraz bardzo drobno posiekanym czosnkiem. Odstawiamy do lodówki na 2 godziny. Po upływie tego czasu pieczemy pod przykryciem przez 15 minut w temperaturze 180°C. Oddzielamy żółtko od białka. Białko ubijamy na sztywną pianę, a żółtko ucieramy, po czym łączymy z pianą. Do jajek dorzucamy kurczaka z cukinią i delikatnie mieszamy. Na patelni rozpuszczamy masło. Wylewamy na nie jajka i zaczynamy delikatnie smażyć. Gdy omlet będzie w połowie ścięty, przewracamy go na drugą stronę.

środa, 22 lipca 2015

Przepis na sakiewki ze szpinakiem z piersi kurczaka

Potrawy z Kurczaka Zagrodowego przywodzą na myśl radosne dzieciństwo spędzone na wsi u dziadków. Wyjątkowy smak i zapach jego upieczonego mięsa sprawiają, że przypominają nam się tamte lata. 



Przepis na sakiewki ze szpinakiem z piersi Kurczaka Zagrodowego to połączenie zdrowia, prostoty i doskonałego smaku. Mięso idealnie współgra z warzywami, świeżymi ziołami i aromatycznymi przyprawami. Cieniutka skórka, która równomiernie się rumieni i chude mięso, które stanowi źródło wielu witamin i składników odżywczych to tylko niektóre z jego zalet. Soczyste i niezwykle kruche mięso w połączeniu ze szpinakiem o nieco kwaskowym smaku zadowoli niejednego konesera. 

Składniki:

4 pojedyncze piersi Kurczaka Zagrodowego 
400 g świeżego szpinaku 
2 ząbki czosnku 
1 mała cebula 
2 łyżki masła 
400 ml śmietanki 30% 
2 gałązki rozmarynu 
1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej 
sól i pieprz do smaku 

Przygotowanie: 

Piersi umyć, oczyścić z tłuszczu, ostrym nożem naciąć je wzdłuż, aby powstały kieszonki. Oprószyć z każdej strony solą i pieprzem. Na patelni rozpuścić masło, podsmażyć chwilę drobno posiekaną cebulę i czosnek, dodać szpinak i podgrzewać, mieszając, aż "siądzie" (ok. 5 minut). Szpinakiem napełnić piersi i ułożyć je w naczyniu żaroodpornym. Obłożyć rozmarynem i zalać śmietanką wymieszaną z gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Piec ok. 40 minut w temp. 180 st. C. Podawać kurczaka z ulubioną kaszą, polanego obficie śmietanowo-muszkatołowym sosem.



Smacznego!

niedziela, 5 lipca 2015

Skrzydełka z kurczaka w glazurze kalifornijskiej

Piękna słoneczna pogoda sprzyja spotkaniom w ogrodzie. Wspólne biesiadowanie i grillowanie to jeden z ulubionych sposobów spędzania przez nas czasu. Z tej okazji proponujemy Wam dziś przepis na pyszne skrzydełka z grilla w glazurze kalifornijskiej. 



Składniki:

- 1 kg skrzydełek z kurczaka 
- 3 łyżki oliwy z oliwek 
- pół łyżeczki soli 

Glazura: 

- 15 dkg śliwek kalifornijskich
- sok z dwóch dużych pomarańczy
- skórka otarta z jednej pomarańczy 
- 1 ząbek czosnku 
- 1 łyżka posiekanego imbiru 
- 3-4 łyżki soku z cytryny
- szczypta soli 

Sos Blue Cheese: 

- 150 g sera pleśniowego 
- 200 g śmietany 22% 
- 1 łyżka majonezu 
- 1 ząbek czosnku 
- opakowanie selera naciowego 

Przygotowanie: 

Śliwki kalifornijskie zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na ok. 15 minut. Odmoczone śliwki przekładamy do blendera, dodajemy sok z dwóch pomarańczy i miksujemy na jednolitą masę. Puree przekładamy do rondelka, dodajemy skórkę z pomarańczy, przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekany imbir, sok z cytryny, szczyptę soli. Całość gotujemy ok. 12-15 minut, do uzyskania gęstej masy. 

Umyte i osuszone skrzydełka dzielimy na 3 części, zgodnie z anatomicznym podziałem. Końcówki skrzydełek odkładamy na bok. Podzielone skrzydełka przekładamy do miski, dodajemy oliwę i sól, całość mieszamy. Tak przygotowane skrzydełka układamy na rozgrzanym grillu i grillujemy z każdej strony do lekkiego zarumienienia. 




Lekko zarumienione skrzydełka smarujemy glazurą z każdej strony i ponownie grillujemy najlepiej na mniejszym ogniu ok. 10 min. Przygotowujemy sos Blue Cheese. W miseczce kruszymy ser pleśniowy, dodajemy śmietanę, majonez, czosnek, lekko solimy. Widelcem mieszamy wszystko razem. (Sos Blue Cheese zwyczajowo posiada w sobie grudki sera pleśniowego, dlatego przygotowuje się go ręcznie).

 Łodygi selera naciowego myjemy, osuszamy i kroimy na mniejsze odcinki. Gotowe skrzydełka podajemy na dużej desce lub talerzu w towarzystwie sosu Blue Cheese i łodyg selera.

piątek, 3 lipca 2015

Kurczak na sałatce z makaronu pełnoziarnistego pióra

Dla miłośników kuchni włoskiej polecamy smacznego kurczaka na sałatce z makaronu pełnoziarnistego pióra. 





Składniki:

• 400 g Makaronu Lubella Pełne Ziarno pióra 
• 2 piersi z kurczaka 
• Szklanka mrożonego groszku 
• Szklanka mrożonej zielonej fasolki 
• 2 pomarańcze 
• Olej 
• Szczypiorek 
• Sól, pieprz 
• Suszone oregano 
• 2 łyżki masła 
  
Przygotowanie:

Makaron gotujemy według zaleceń producenta na opakowaniu i hartujemy zimną wodą. Piersi z kurczaka doprawiamy solą, pieprzem oraz oregano i smażymy na oleju z dodatkiem masła. Jeśli piersi są bardzo grube można je dopiec w piekarniku. Ocieramy skórkę z jednej pomarańczy. Pomarańcze obieramy nożem i wycinamy segmenty miąższu. Błony wyciskamy z reszty soku. 

Groszek i fasolkę gotujemy i hartujemy zimną wodą by nie straciły koloru. Makaron mieszamy z pomarańczą, sokiem i skórką z pomarańczy oraz groszkiem, fasolką i 2 łyżkami oleju. Doprawiamy solą i pieprzem. Posypujemy siekanym szczypiorkiem. Na sałatce układamy plastry piersi z kurczaka.

niedziela, 24 maja 2015

Sałata z grillowanym indykiem i śliwkami kalifornijskimi

 Już dziś przepis na wyjątkową sałatkę z grillowanym indykiem. Smaczna i zdrowa.



Składniki: 

Sałata: 
-  4 główki sałaty rzymskiej baby (lub zwykła sałata rzymska) 
- 20 dkg piersi z indyka 
- skóra starta z połowy cytryny 
- 2 łyżki oliwy z oliwek 
- 1 łyżeczka posiekanego tymianku 
- szczypta soli 
- 6-8 śliwek kalifornijskich 
- garść orzechów włoskich 
- mała czerwona cebula 

Winegret tymiankowo-lubczykowy: 
- 4 łyżki oliwy z oliwek 
- 1 łyżka soku z cytryny 
- 1 łyżeczka miodu 
- 1 mały ząbek czosnku  
- 1 łyżka posiekanego tymianku 
- 1 łyżka posiekanego lubczyku 
- sól do smaku 

Przygotowanie: 
Pierś z indyka myjemy i osuszamy, kroimy na 2 grubsze kawałki, przekładamy do miseczki, dodajemy skórkę starta z połowy cytryny, 2 łyżki oliwy z oliwek oraz 1 łyżeczkę posiekanego tymianku. Mięso dokładnie mieszamy ze składnikami, odstawiamy na min 10 minut. Mięso możemy też zamarynować wcześniej, im dłużej będzie w marynacie tym będzie bardziej aromatyczne. 

Rozgrzewamy patelnię grillową, układamy indyka, grillujemy go z każdej strony po ok. 5 minut. Po zdjęciu z patelni każdy z kawałków mięsa kroimy w paski. Orzechy włoskie łamiemy na mniejsze części, przekładamy na suchą patelnię, prażymy ok 5 minut. Suszone śliwki kalifornijskie kroimy w paski, cebulę w cienkie piórka lub krążki. Opłukaną i osuszoną sałatę rzymską kroimy, przekładamy na talerz (misę), posypujemy uprażonymi orzechami włoskimi dodajemy pokrojone śliwki kalifornijskie oraz cebulę, na górze sałaty układamy grillowanego indyka, całość polewamy winegretem tymiankowo-lubczykowym. 

Sałatę można udekorować gałązką świeżego tymianku. 

Winegret tymiankowo – lubczykowy
Świeży tymianek i lubczyk bardzo drobno siekamy, przekładamy do miseczki, posypujemy szczyptą soli i zalewamy łyżką oliwy, mieszamy. Dodajemy pozostałą oliwę, sok z cytryny, wyciśnięty czosnek, wszystko razem jeszcze raz mieszamy, doprawiamy solą.

poniedziałek, 11 maja 2015

Inspiracje z Kurczakiem

Z wiosną budzi się przyroda, a wraz z nią ochota na lekkie menu. Kolorowe i pełne witamin warzywa w połączeniu z wartościowym mięsem kurczaka to pomysł na smaczne i zdrowe dania na różne okazje. Przedstawiamy sprawdzone przepisy z Kurczakiem Zagrodowym o wyjątkowo intensywnym i wyrazistym smaku. Z pewnością rozsmakuje się w nich cała rodzina i przyjaciele!


SAŁATKA Z GRILLOWANEJ PIERSI KURCZAKA ZE ŚWIEŻYM OGÓRKIEM, PAPRYKĄ I JOGURTOWYM SOSEM CURRY

Sposób przygotowania: 
Wszystkie składniki sosu (jogurt naturalny, 2 szalotki pokrojone w kostkę, sok z ½ cytryny, 1 łyżeczkę curry, 1 mały pęczek posiekanego szczypiorku) dokładnie połączyć, doprawić do smaku. Wystudzone piersi z Kurczaka Zagrodowego pokroić w paski i połączyć w misce razem z ogórkiem, selerem naciowym, papryką i zielonym pieprzem. Tak przygotowane składniki przed samym podaniem łączymy z przygotowanym wcześniej sosem i serwujemy z plackami pszennymi Chapati bądź tortillą.

Lista składników: 
1 mały pęczek posiekanego szczypiorku
1 świeży ogórek
1 łodyga selera naciowego
1 łyżeczka curry
1 łyżka zielonego pieprzu z zalewy
2 szalotki pokrojone w kostkę
2 zielone papryki
200 g jogurtu naturalnego
4 grillowane piersi z Kurczaka Zagrodowego
chili pieprz Cayenne
sok z ½ cytryny

Czas przygotowania: 35 min.

SAŁATKA Z GRILLOWANĄ PIERSIĄ KURCZAKA ZAGRODOWEGO I CHRUPIĄCYMI GRZANKAMI Z POMIDORAMI



Sposób przygotowania:
Piersi z Kurczaka Zagrodowego natrzeć oliwą z oliwek, solą oraz grubo mielonym pieprzem. Mięso usmażyć na patelni grillowej lub upiec na grillu, wystudzić i pokroić w plastry. Miąższ z pomidorów pokroić w kostkę, dodać oliwę z oliwek, czosnek i bazylię. Następnie pomidory doprawić do smaku, ułożyć na grzankach, posypać płatkami parmezanu i wstawić na chwilę do piekarnika (tak, aby ser się rozpuścił). Liście sałaty wymieszać z majonezem, jogurtem, drobno startym serem parmezan, dodać 2 filety anchois, skropić sokiem z cytryny, doprawić solą i pieprzem. Udekorować kaparami, ułożyć na talerzach razem z plastrami Kurczaka Zagrodowego i podawać razem z ciepłymi grzankami.

Lista składników:
1 główka sałaty rzymskiej
1 łyżka sera parmezan
2 filety anchois
2 ząbki czosnku
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyżki kaparów z zalewy
2 łyżki majonezu light
4 piersi z Kurczaka Zagrodowego
4 łyżki oliwy
60g sera parmezan w płatkach
8 kromek bagietki
miąższ z 4 pomidorów
pieprz
sok z 1/2 cytryny
sól
łyżka świeżej bazylii

Czas przygotowania: 35 min.

FILECIKI Z KURCZAKA ZAGRODOWEGO W CHRUPIĄCEJ PANIERCE KUKURYDZIANEJ Z SOSEM JOGURTOWYM I SZCZYPIORKIEM



Sposób przygotowania: 
Jogurt połączyć z sokiem z cytryny, posiekanym szczypiorkiem, doprawić do smaku i odstawić do lodówki. Fileciki z Kurczaka Zagrodowego oprószyć solą, pieprzem oraz mąką a następnie zanurzyć w rozkłóconym jajku i rozgniecionych płatkach kukurydzianych. Smażyć na rozgrzanej patelni z każdej strony. Gdy kawałki mięsa będą większe, mięso po obsmażeniu wstawić na kilka minut do nagrzanego piekarnika. Chrupiące fileciki maczać w przygotowanym wcześniej sosie jogurtowym.

Lista składników: 
1 łyżka mąki pszennej
100 ml jogurtu naturalnego
2 garści płatków kukurydzianych
2 jajka
3 fileciki z Kurczaka Zagrodowego
olej rzepakowy
pieprz
sól
szczypiorek
sok z ½ cytryny

Czas przygotowania: 45 min.

niedziela, 23 lutego 2014

SKRZYDEŁKA Z WARSZAWSKIEGO GALEONU

Kilka dni temu postanowiliśmy wykorzystać kupon i odwiedzić restaurację „Galeon” znajdującą się blisko centrum, na warszawskim Mokotowie. Dojazd – jakiś koszmar. Nawigacja przeczołgała nas przez dziwne osiedla oraz wąskie dziurawe drogi. 



Prawdę mówiąc im bliżej celu, tym bardziej mieszane mieliśmy uczucia, co do tego miejsca. Bałam się, że zaserwowane nam dania będziemy wspominać wielokrotnie i to bynajmniej nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Było piękne niedzielnie popołudnie mniej więcej w połowie sierpnia. Po błękitnym niebie leniwie snuły się puchate obłoczki, poganiane od czasu do czasu delikatnym zefirkiem. Osy i opasłe bąki brzęczały w sennym powietrzu, a od rozgrzanego betonu miasta biła fala gorąca. 

 

W myślach podziękowałam przeznaczeniu za działającą w samochodzie klimatyzację. Oraz oczywiście GPS, którego delikatny kobiecy głos zasugerował „skręcić w lewo za dwieście metrów” i enigmatycznie oznajmił że „cel osiągnięty”.

- To tutaj? – zdziwił się starszy syn zerkając bez przekonania przez szybę.

Zostawiliśmy jego pytanie bez odpowiedzi, gdyż sami nie byliśmy pewni, czy jesteśmy we właściwym miejscu.
Zaparkowaliśmy chyba na tyłach jakiegoś spożywczaka. Tęga kobieta w pobrudzonym białym fartuchu wyrzucała pudło do stojącego tuż obok kosza na śmieci. Spojrzała na nas ponurym wzrokiem, głośno zatrzaskując klapę kosza.

- Zapowiada się wspaniale – mruczy mąż. – Może lepiej wróćmy do domu i zjedzmy kurczaka?
- Nie ma mowy – łapię za klamkę. – Nasza ulubiona restauracja też wygląda z zewnątrz fatalnie, a jakie serwują tam dania?
- No dobra… - poddał się. - Ale pamiętaj, nic na siłę…



Z doświadczenia wiem, że nie należy sugerować się pierwszym wrażeniem, więc bez słowa, i starając się nie patrzeć na miny moich najdroższych, zdecydowanym krokiem przemierzam niewielki ogródek. Tak szczerze - z zewnątrz „Galeon” bardziej przypomina podrzędnej marki pub, w którym można spotkać na wpół pijanych sąsiadów kiwających się nad niedokończoną kolejną porcją piwa.

Pomalowana na majtkowy róż ściana, jakieś motywy związane ze starymi statkami – generalnie nic powalającego na kolana.
Jednakże wystarczy pokonać kilka betonowych schodków i minąć wąskie przejście by się znaleźć w innym świecie!

Na początku chcę pogratulować projektantowi wnętrz, który przeciętne miejsce zamienił w prawdziwe wnętrze statku. Przekraczając próg restauracji, człowiek czuje się jakby przekroczył barierę czasową. Zadbano tutaj o każdy szczegół od belek, ścian, poprzez balustrady, stoły, a na drobnych detalach kończąc. Całości dopełnia nastrojowe oświetlenie rozmieszczone bardzo dyskretnie, a zarazem podkreślające elementy dekoracyjne.

Uroczy kelner zaprowadził nas do stolika i wręczył karty. Menu również nie powstało z przypadku. Każda strona z propozycjami opatrzona została dowcipnymi krótkimi komentarzami, była przejrzysta, pięknie oprawiona i nie przesadnie długa. Wszystko przemyślane w każdym szczególe. Na początek wśród innych starterów wybraliśmy skrzydełka z kurczaka. I już tutaj spotkało nas totalne zaskoczenie kulinarne.

Często to dane serwowane jest, jedynie po podgrzaniu, to znaczy przygotowane przez jakiegoś wytwórcę i potem tylko obsmażone i udekorowane na miejscu, tuż przed podaniem. Tymczasem kelner już podczas składania zamówienia powiedział, że musi sprawdzić czy skrzydełka są przygotowane.

- Świetnie – skomentował mój małżonek ponurym tonem. – Widocznie kura z wora się im skończyła, w niedzielę, dystrybutor nie dostarcza, a do sklepu z mrożonkami za daleko…

Na szczęście dzieciaki tego nie słyszały. Zajęli się bieganiem wokoło owiniętego grubym sznurem masztu. Byli najwyraźniej zachwyceni niecodziennym wystrojem wnętrza. Wymieniając niepewne uśmiechy i sącząc piwo czekaliśmy na pierwsze dania. Z doświadczenia, woleliśmy nie składać dalszych zamówień. W końcu nam się nie śpieszyło...

Wreszcie, nadszedł ten moment. Kelner z zagadkową miną przypłynął z talerzem, delikatnie ułożył je na obrusie i… opadły nam szczęki. Nie jesteśmy znawcami kulinarnymi, lecz przeciętnymi ludźmi, jednakże często odwiedzającymi różnorakie restauracje. Ale, muszę przyznać, pierwszy raz widziałam skrzydełka z kurczaka podane w tak oryginalny sposób. Na pięknie udekorowanym talerzu leżały sobie, ciemne, błyszczące i pachnące niezwykle apetycznie. Ułożone w koło, podane jak żeberka, to znaczy kostkami do góry, były łatwe w spożyciu. Wystarczyło złapać za ową kostkę i nagryźć…

Smak? Poezja. Słodkawy i ostry zarazem… Widać, że marynowane na miejscu, a nie produkowane taśmowo… Od tego momentu powstał w mojej głowie nowy ranking skrzydełek restauracyjnych – słabe, dobre, świetne i z Galeonu!

Mój mąż z natury nie jest człowiekiem wylewnym. Raczej nie dzieli się swoją opinią z kelnerami, jednakże tym razem zrobił wyjątek. Kiedy tylko miły pan pojawił się przy naszym stole, by zapytać, czy czegoś nie potrzebujemy, powiedzieliśmy mu szczerze, że nie jedliśmy jeszcze tak dobrze przyrządzonych skrzydełek. Facet był zachwycony. Powiedział nam, że kucharz sam osobiście przygotowuje marynatę, w której skrzydełka leżą przez całą noc. Jeśli się skusicie na tę restaurację, zacznijcie koniecznie od skrzydełek, bo są REWELACYJNE!

Zachęceni dobrymi przystawkami w skład, który wchodziły również pierożki ruskie (też świetnie, i tak doprawione, że nie trzeba było prosić o żadne dodatki) oraz „chrupiące krążki cebuli”, postanowiliśmy próbować dalej. I tu również nie zawiedliśmy się.  Polędwiczki wieprzowe w sosie kurkowym podane z kopytkami okazały się ulubionym daniem mojego starszego synka, choć on zamówił oczywiście tradycyjnego schaba. Żeberka słodko-ostre bardzo smakowały mojemu mężowi, mnie szczerze mówiąc nie zachwyciły, ale może dlatego, że nie jestem fanem żeberek pod wszelką postacią. Kończąc nasze dania, już cicho zastanawialiśmy się nad tym, kiedy przyjedziemy ponownie w to miejsce.

Gdy kelner zapytał nas o deser, zerknęłam na kartę i z uśmiechem nimfy poprosiłam o krem brulee. Zazwyczaj podawana jest waniliowa papka ze spalonym cukrem na wierzchu, jednakże nawet w takiej formie nie potrafię odmówić tej pozycji, bo mam do niej ogromną słabość.
Kelner poinformował mnie, że od tego deseru mają osobę, która je przygotowuje, i musi sprawdzić, czy mają świeże kremy.  Uniosłam brwi i skinęłam głową. Na szczęście krem był… Albo na nieszczęście moje. Bo się po prostu w nim zakochałam.

Wśród sporej sterty kremów zjedzonych w różnych restauracjach ten był zdecydowanie najlepszy. Delikatny, rozpływał się w ustach, nie przesłodzony i z chrupiącą warstwą palonego cukru.Niebo w gębie. Niestety nie udało się go zjeść za wiele, bo moje dzieciaki kiedy spróbowały tego specjału, to zżarły całą miseczkę. Dla mnie zostało tylko przyozdobienie, w postaci owocu maliny oraz listka mięty. Syn łaskawie zostawił mi też resztę kremu na ściankach naczynia.

W rankingu naszych ulubionych restauracji „Galeon” zajmuje zaszczytne miejsce na górze listy. Nigdzie nie jadłam tak dobrych „ruskich” oraz skrzydełek z kurczaka. A krem brulee… Kocham kucharza za ten smak! Jeżeli chcecie spróbować znanych wam dań podanych na nowy sposób i skonsumować je w oryginalnym miejscu, z czystym sercem polecam to miejsce. A na deser koniecznie spróbujcie brulee, nie wiem czy w Warszawie uda się zjeść lepsze. 




Polecam!

www.galeon.waw.pl

J.D. Bujak

PIECZONY KURCZAK MAMMA MIA



Składniki:
drobno posiekane liście z 2 gałązek świeżego rozmarynu
2 łyżki posiekanego tymianku
2 wyciśnięte ząbki czosnku
4 łyżki oliwy z oliwek
1,25 kg pokrojonego w ćwiartki kurczaka
300 ml wytrawnego białego wina
sól morska
świeżo mielony czarny pieprz



Przygotowanie:
Rozgrzej piec do 180oC. Wymieszaj zioła i czosnek z 2 łyżkami oliwy i dopraw solą oraz pieprzem. Obtocz kawałki kurczaka w mieszance z ziół, dbając o to, by powstała równomierna powłoka. Rozgrzej pozostałą oliwę na dużej patelni, dodaj kurczaka i smaż przez 2 minuty z każdej strony, aż będzie złotobrązowy. Przełóż na blachę do pieczenia. Dodaj do soków na patelni wino i zagotuj, mieszając. Gotuj przez 3 minuty, następnie polej kurczaka winem. Piecz mięso przez 40 minut, aż będzie wypieczone i miękkie. Podawaj je od rzu, polewając sokami z pieczenia. Najlepiej podawać tę potrawę z pieczonymi ziemniakami i szpinakiem. Dobrze użyć organicznego albo hodowanego w naturalnych warunkach kurczaka, który ma znacznie lepszy smak niż kurczak chowu przemysłowego.